Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa | Boże Ciało 23.06.2011r.

Data 2011/06/23 18:30:00 | Temat: Boże Ciało

W tym roku uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa świętowaliśmy 23 czerwca.
   

Z uroczystością "Bożego Ciała" związana jest procesja. W tym roku przeszliśmy ulicami: św. Pawła, Tańskiego, Ikara, Trzech Diamentów i wróciliśmy św. Pawła.
 
     
     


Zatrzymaliśmy się przy 4 ołtarzach, by jeszcze raz (podobnie jak w czasie Triduum Paschalnego) rozważyć tajemnicę kapłaństwa powszechnego świeckich. Pomocą były słowa bł.Jana Pawła II z adhortacji "Christifideles laici".

Ołtarz I: EUCHARYSTIA JEST OFIARĄ (odpowiedzialni: Tańskiego 9)

Wierni świeccy realizują swoje powszechne kapłaństwo przez zaparcie się siebie.
   
Z adhortacji "Christifideles laici" bł. Jana Pawła II:
Nowe sytuacje - zarówno w Kościele, jak i w życiu społecznym, ekonomicznym, politycznym i kulturalnym - domagają się dzisiaj ze szczególną siłą zaangażowania świeckich. Bierność, która zawsze była postawą nie do przyjęcia, dziś bardziej jeszcze staje się winą. Nikomu nie godzi się trwać w bezczynności.
Ze względu na swoje kapłaństwo Jezus samego siebie wydał na krzyżu i nieustannie ofiarowuje się w Eucharystii na chwałę Ojca, dla zbawienia ludzkości. Ludzie świeccy uczestniczą w urzędzie kapłańskim Chrystusa, gdyż jako wcieleni przez Chrzest w Chrystusowe Ciało łączą się z Nim w tej ofierze, ofiarowując siebie samych i wszystkie swoje uczynki (por. Rz 12, 1-2). Oto co o nich mówi Sobór: "Wszystkie (...) ich uczynki, modlitwy i apostolskie przedsięwzięcia, życie małżeńskie i rodzinne, codzienna praca, wypoczynek ducha i ciała, jeśli odbywają się w Duchu, a nawet utrapienia życia, jeśli cierpliwie znoszone, stają się duchowymi ofiarami miłymi Bogu przez Jezusa Chrystusa (por. 1 P 2, 5); ofiary te składane są zbożnie Ojcu w eucharystycznym obrzędzie wraz z ofiarą Ciała Pańskiego. W ten sposób i ludzie świeccy, jako zbożnie działający wszędzie czciciele Boga, sam świat Jemu poświęcają".

Ołtarz II: EUCHARYSTIA JEST POKARMEM DUSZY (odpowiedzialni: Ikara 15)

Wierni świeccy realizują swoje powszechne kapłaństwo przez świadectwo świątobliwewgo życia i czynną miłość.
   
Z adhortacji "Christifideles laici" bł. Jana Pawła II:
Uświadamianie sobie i innym nienaruszalnej godności każdej osoby ludzkiej stanowi istotne, a poniekąd centralne i jednoczące zadanie tej posługi na rzecz rodziny ludzkiej, do sprawowania której Kościół, a w nim katolicy świeccy, są powołani. (...) wartość człowieka wynika nie z tego, co "ma", chociażby posiadł nawet cały świat - ale z tego, kim "jest". Liczą się nie tyle dobra tego świata, co dobro osoby, dobro, którym jest sama osoba. (...) Dzięki swej osobistej godności istota ludzka zawsze jest wartością w sobie i przez się, i wymaga, by traktowano ją jako taką, nigdy zaś jako przedmiot, który można użyć, narzędzie czy rzecz.
(...) Faktyczne uznanie osobowej godności każdej ludzkiej istoty wymaga poszanowania, obrony i popierania jej praw. (...) Nietykalność osoby, będąca odzwierciedleniem nietykalności samego Boga, wyraża się przede wszystkim i w sposób zasadniczy w nietykalności ludzkiego życia. (...) Prawo to przysługuje istocie ludzkiej we wszystkich fazach jej rozwoju, od chwili poczęcia do naturalnej śmierci, i we wszelkich warunkach, a więc niezależnie od tego, czy jest zdrowa czy chora, w pełni sprawna czy upośledzona, bogata czy biedna.

Ołtarz III: EUCHARYSTIA JEST ZADATKIEM ŻYCIA WIECZNEGO (odpowiedzialni: Trzech Diamentów 36)

Wierni świeccy realizują swoje powszechne kapłaństwo przez przyjmowanie sakramentów, modlitwę i dziękczynienie.
   
Z adhortacji "Christifideles laici" bł. Jana Pawła II:
W ewangelicznej przypowieści "gospodarz" wzywa robotników do swojej winnicy o różnych porach dnia: jednych wczesnym rankiem, innych około dziewiątej rano, jeszcze innych około południa i około trzeciej, ostatnich około piątej (por. Mt 20, 1 n.). Św. Grzegorz Wielki komentując ten ewangeliczny tekst porównuje pory dnia z wiekiem człowieka. "Można przyjąć - pisze - że różne pory dnia wskazują różny wiek człowieka. Według takiej interpretacji ranek z pewnością oznacza okres dzieciństwa. Godzina trzecia - lata dorastania: słońce świeci coraz wyżej - człowiek rośnie i zapala się do życia. Godzina szósta oznacza młodość: słońce stoi niejako w zenicie - człowiek osiąga pełnię swoich sił. Początek starości godzina dziewiąta, gdyż jak słońce chyli się ku zachodowi, tak człowiek zaczyna tracić młodzieńczą werwę. Godzina jedenasta jest godziną ludzi w bardzo podeszłym wieku. (...) A zatem to, że robotnicy są wzywani do winnicy o różnych porach dnia, ma oznaczać, że jedni osiągają świętość życia już jako dzieci, inni w młodości, jeszcze inni jako dojrzali ludzie lub jako starcy". Komentarz św. Grzegorza Wielkiego można odnieść z powodzeniem do zdumiewającej różnorodności powołań w Kościele, w którym wszyscy i każdy są wezwani do pracy, aby przybliżyć nadejście Królestwa Bożego...

Ołtarz IV: EUCHARYSTIA JEST SAKRAMENTEN JEDNOŚCI KOŚCIOŁA (odpowiedzialni: Krąg Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie, Grupa Biblijna, chór)

Wierni świeccy realizują swoje powszechne kapłaństwo przez współdziałanie w ofiarowaniu Eucharystii.
     
Z adhortacji "Christifideles laici" bł. Jana Pawła II:
Liturgia bowiem jest świętym obrzędem sprawowanym nie przez samego kapłana, ale przez całe zgromadzenie wiernych. Jest więc rzeczą naturalną, że świeccy mogą wykonywać czynności nie będące ścisłą prerogatywą posługi urzędowej (...) Świeccy mogą spełniać rozmaite posługi, urzędy i funkcje, przysługujące im w obrębie liturgii, przekazywania wiary i wewnątrz pasterskich struktur Kościoła, czyniąc to w zgodzie ze swym specyficznym świeckim powołaniem, które różni się od powołania do posługi urzędowej.
Procesję zakończyliśmy w kościele. Tu jeszcze raz przed Najświętszym Sakramentem wsłuchiwaliśmy się w słowa bł. Jana Pawła II.
 
Z adhortacji "Christifideles laici" bł. Jana Pawła II:
To mnie Bóg wzywa, mnie posyła do pracy w swojej winnicy; mnie wzywa i posyła, abym pracował dla przyjścia Jego Królestwa w dziejach. (...) Nie chodzi jednak tylko o to, byśmy wiedzieli, czego Bóg chce od każdego z nas w różnych sytuacjach życia. Trzeba jeszcze czynić to, czego Bóg chce. Przypominają nam o tym słowa Maryi, Matki Jezusa, wypowiedziane do sług w Kanie: "Zróbcie wszystko, cokolwiek Wam powie" (J 2, 5).(...) Na zakończenie tego posynodalnego dokumentu pragnę raz jeszcze powtórzyć wezwanie "gospodarza" z Ewangelii: Idźcie i wy do mojej winnicy. Można powiedzieć, że znaczenie Synodu o powołaniu i misji świeckich zamyka się właśnie w tym apelu Pana Jezusa, zwróconym do wszystkich ludzi, a w szczególności do katolików świeckich, mężczyzn i kobiet.
Moje wezwanie staje się modlitwą.
Najświętsza Dziewico, Matko Chrystusa i Matko Kościoła, z radością i podziwem śpiewamy wraz z Tobą Magnificat, Twoją pieśń miłości i dziękczynienia. Bogu, którego "miłosierdzie z pokolenia na pokolenie", wraz z Tobą dziękujemy za wspaniałe powołanie katolików świeckich i za to, że powierzył im tak bogatą w swych różnorodnych formach misję, wzywając każdego z nich po imieniu do życia w komunii miłości i świętości z Nim samym, w braterskiej jedności wielkiej rodziny dzieci Bożych; że posłał ich, aby nieśli światło Chrystusa i by poprzez swoje ewangeliczne życie ogień Ducha Świętego przekazywali całemu światu. Dziewico śpiewająca Magnificat, napełnij ich serca wdzięcznością i entuzjazmem dla tego powołania i dla tej misji. Pokorna i wielkoduszna "Służebnico Pańska", naucz nas swojego oddania w służbie Bogu i zbawieniu świata. Otwórz nasze serca na niezmierzone horyzonty Królestwa Bożego i głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu.
Twoje matczyne serce zna liczne niebezpieczeństwa i ogrom zła, które dzisiaj przytłaczają mężczyzn i kobiety, ale wie ono także o tak licznych dobrych poczynaniach, o wielkim pragnieniu wartości i o coraz obfitszych owocach zbawienia. Panno mężna, natchnij nas siłą ducha i ufnością w Bogu, abyśmy umieli przezwyciężać wszystkie przeszkody, które napotykamy wypełniając naszą misję.
Naucz nas traktowania rzeczywistości świata z żywym poczuciem chrześcijańskiej odpowiedzialności i z radosną nadzieją na przyjście Królestwa Bożego, nieba nowego i ziemi nowej. Ty, która z Apostołami w wieczerniku trwałaś na modlitwie, oczekując przyjścia Ducha Pięćdziesiątnicy, proś o nowe Jego rozlanie na wszystkich katolików świeckich, mężczyzn i kobiety, ażeby w pełni sprostali swojemu powołaniu i swojej misji, wezwani - jako latorośle prawdziwego krzewu winnego - do przynoszenia obfitego owocu dla życia świata.
Dziewico Matko, prowadź nas i wspieraj, abyśmy zawsze żyli jak prawdziwi synowie i córki Kościoła Twojego Syna i przyczyniali się do utrwalania tu na ziemi cywilizacji prawdy i miłości, zgodnie z wolą Boga i dla Jego chwały.
Amen.




Ten artykuł pochodzi ze strony:
http://www.pawelbielsko.pl