Pielgrzymka do Fatimy

Data 2012/06/09 18:30:00 | Temat: Pielgrzymka - diariusz

"Klikając" na zdjęcie można uzyskać jego powiększenie i większą dokładność!
Oczywiście relacja nie jest bardzo szczegółowa, bo nie da się przekazać wszystkiego, i dlatego zachęcamy, aby samemu wyruszyć w taką podróż!!!
Kaplicę Objawień można ciągle "podglądać"!
Wyjazd zorganizowała Parafia św. Pawła Ap. w Bielsku-Białej oraz Biuro Podróży San Antonio z Rybnika!
 



Tradycyjnie, nasza pielgrzymka rozpoczęła się już 2 czerwca od Dnia Skupienia dla wszystkich uczestników. Był to czas na integrację, spotkanie organizacyjne i modlitwę na nabożeństwie I-wszo sobotnim w naszej Parafii!
   


1 dzień pielgrzymki (7.06.2012 - czwartek)

Dzień wyjazdu był bardzo obfity w wydarzenia i dlatego udało nam się wyruszyć dopiero o 12.45. To sprawiło, że mieliśmy bardzo niewiele czasu by dostać się o odpowiedniej godzinie na lotnisko w Pradze. Po drodze na autostradzie w Czechach korki i zaczęło być już nerwowo. Ale westchnęliśmy do Pana Boga, Matki Najświętszej, naszych Aniołów Stróżów i naszych Patronów i dosłownie w ostatniej chwili wpadliśmy na lotnisko! Potem już wszystko bardzo sprawnie poszło i po szczęśliwym wylądowaniu dotarliśmy przed północą do hotelu niedaleko Lizbony, Uff! Udało się!!! Widocznie Bóg tak chciał!

Już ten pierwszy dzień, dzień podróży był dość szczelnie wypełniony modlitwą i rozważaniem, bo całą tą pielgrzymkę traktujemy jako swoiste "rekolekcje maryjne"!
   
Chwila pożegnania, błogosławieństwo na drogę i wyruszyliśmy!

Każdy jeszcze otrzymał identyfikator oraz niezawodny i sprawdzony segregator z wieloma przydatnymi materiałami!
   



2 dzień pielgrzymki (8.06.2012 - piątek)

Drugi dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od wizyty w dzielnicy Lizbony - Almadzie. Tam znajduje się sanktuarium Chrystusa Króla. Najpierw w kaplicy sanktuaryjnej odśpiewaliśmy Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP (które nota bene towarzyszą nam ciągle w tym czasie pielgrzymowania!) a następnie sprawowaliśmy Najświętszą Eucharystię. Po Mszy św. wyjazd "na górę" i możliwość podziwiania Lizbony z wysokiej perspektywy!
    
Następnie udaliśmy się do innej dzielnicy Lizbony, do jej najstarszej części - do Alfamy. Tu nawiedziliśmy miejsce urodzin św. Antoniego (który jest zwany "Padewskim", ale urodził się właśnie tu!). Potem krótka wizyta w katedrze i spacer po Alfamie!
   
     
Wreszcie wieczorem dotarliśmy do Fatimy. Zakwaterowanie w domu-hotelu xx. marianów (w Domu św. Pawła!), gdzie spotykamy m.in kapłana z "naszych stron", ks. Franciszka Jaworskiego, i wyruszyliśmy na plac sanktuarium w Fatimie, by powrócić na niego jeszcze raz po kolacji i razem z pielgrzymami z wielu stron świata odmówić Różaniec! I tu niespodzianka dla wielu: rozważanie przed 5 tajemnicą bolesną i modlitwa różańcowa były po polsku - to właśnie nasza grupa dostąpiła tego zaszczytu!
Przed Różańcem dołączyły jeszcze do naszej wspólnoty pielgrzymkowej, dwie tajemnicze postacie, które razem z nami będą wracały do Polski (więcej szczegółów o tej tajemnicy po naszym powrocie - zachęcamy do śledzenia wiadomości na naszej stronie parafialnej!!!).
   


3 dzień pielgrzymki (9.06.2012 - sobota)

Trzeci dzień rozpoczęliśmy bardzo wcześnie, bo już o 6.30 celebrowaliśmy Najświętszą Eucharystię w Bazylice Różańcowej!
Po Mszy św. udaliśmy się do tego miejsca, gdzie umieszcza się świece ofiarne i we wszystkich intencjach nam powierzonych zapaliliśmy takie świece!
   
  
 
Kolejne miejsce naszego pielgrzymowania to Coimbra.
Najpierw nawiedziliśmy klasztor na Górze Olivais, który stoi na miejscu gdzie w XIII w. dotychczasowy Ferdynand z Lizbony, kapłan u Kanoników Regularnych św. Augustyna, po otrzymaniu zgody, wstąpił do Zakonu Franciszkanów i przyjął imię od św. Antoniego, pustelnika.
   
Następnie zwiedziliśmy klasztor św. Klary, który związany jest ze św. Elżbietą Portugalską (Izabelą) oraz odwiedziliśmy kościół św. Krzyża, miejsca, gdzie są relikwie 5 Braci Franciszkanów, męczenników, których w pracy misyjnej chciał zastąpić św. Antoni. Św. Antoni na misje nie dotarł a zrządzeniem Opatrzności Bożej znalazł się w Padwie.
     
 
Ostatni etap w Coimbrze to klasztor Karmelitanek, gdzie spędziła ostatnie lata życia s. Łucja i gdzie w specjalnym muzeum można oglądać pamiątki, które po niej pozostały.
   
Po tych doświadczeniach pojechaliśmy do Pontevedra w Hiszpanii, by nie opodal tego miasta zamieszkać w hotelu, który był miejscem naszego noclegu na dwie kolejne noce.

4 dzień pielgrzymki (10.06.2012 - niedziela)

Czwarty dzień naszego pielgrzymowania!
Po śniadaniu pojechaliśmy do Pontevedra, do klasztoru sióstr doroteuszek, do których najpierw wstąpiła s. Łucja. To tutaj właśnie miała objawienia dotyczące nabożeństwa 5 Pierwszych Sobót Miesiąca.
W kaplicy, która kiedyś była celą s. Łucji, po zaśpiewaniu Godzinek celebrowaliśmy Mszę św.
   
  
Potem zwiedziliśmy jeszcze Bazylikę Najświętszej Maryi w Pontevedra a przy okazji zobaczyliśmy piękne, uliczne, kwiatowe dekoracje na Boże Ciało (bo w Hiszpanii "Boże Ciało" jest przeniesione na niedzielę!).
   
  
Kolejnym celem naszego pielgrzymowania było Santiago de Compostela. Tu w Katedrze podziwialiśmy wspaniały pokaz używania ogromnego kadzidła, przytuliliśmy się, zwyczajem pielgrzymów, do figury św. Jakuba i nawiedziliśmy Jego grób.
   
Po powrocie na nocleg do Pontevedra była jeszcze okazja do wspólnotowego spotkania na którym każdy mógł o sobie coś powiedzieć! Było bardzo radośnie!


Jutro mamy być w portugalskiej Bradze a potem wracamy do Fatimy.

5 dzień pielgrzymki (11.06.2012 - poniedziałek)

Z naszego hotelu w pobliżu Pontevedra wyruszyliśmy w drogę powrotną do Portugalii.Po przekroczeniu granicy hiszpańsko-portugalskiej zatrzymaliśmy się w Bradze. Braga, ze swoją prawie dwutysiącletnią historią może się poszczycić wieloma bardzo starymi budowlami sakralnymi, ale my udaliśmy się na Górę Cierpień, by najpierw nawiedzić sanktuarium Najświętszej Marii (Sameiro), gdzie celebrowaliśmy Mszę św. ...
 
   
   
... a następnie sanktuarium Bom Jesus (Dobrego Pana Jezusa) by, m.in. oddać hołd Dobremu Jezusowi umierającemu dla nas i przytulić się do Niego.
     
Wreszcie dotarliśmy do przepięknej (choć bardzo starej) katedry w Bradze.
 
Wieczorem przyjechaliśmy do Fatimy. Po kolacji udaliśmy się na plac sanktuaryjny, by z pielgrzymami z całego świata odmówić Różaniec i uczestniczyć w procesji. I tu spotkała nas miła niespodzianka: czterech "naszych" panów dostąpiło zaszczytu (z innymi) niesienia feretronu z figurą Maryi!
   
Jakie kolejne niespodzianki nam Pan Bóg przygotował?

6 dzień pielgrzymki (12.06.2012 - wtorek)

Jesteśmy w Fatimie.
Po śniadaniu i Godzinkach poszliśmy zwiedzać kościół Trójcy Świętej, poświęcony w 2007 r. To imponująca budowla jeśli chodzi o wielkość, rozwiązania techniczne oraz symbolikę poszczególnych elementów. Na pewno bardzo funkcjonalna na wielkie zgromadzenia. Ale do osobistej modlitwy i refleksji to raczej pozostaje tylko kaplica Adoracji Najświętszego Sakramentu. Poza tym współczesna sztuka nie do każdego przemawia.
   
  
Potem oglądaliśmy jeszcze teren sanktuarium, by w końcu dotrzeć do Muzeum, które gromadzi różne skarby, dary i wota choć najcenniejszym jest korona figury Matki Bożej ufundowana przez kobiety portugalskie jako wotum za ocalenie od II wojny światowej z pociskiem jaki został wystrzelony do bł. Jana Pawła II w zamachu na Jego życie. Wszystkie eksponaty jednak trzeba obejrzeć osobiście, bo nie wolno robić tam zdjęć!
Po odwiedzeniu Muzeum celebrowaliśmy Eucharystię w Kaplicy Objawień. Była to Msza św. w języku polskim dla wszystkich pielgrzymów z naszego kraju. Zebrało się kilka grup, w tym również grupy z naszej diecezji!
Do wielu z nas wróciły też wspomnienia z pielgrzymki do Ziemi Świętej, bo spotkaliśmy tu naszego Przewodnika z tamtej wyprawy.
 
   
Bardzo ciekawym przeżyciem było zwiedzanie Muzeum Figur Woskowych w Fatimie, które przedstawia 33 sceny ewangeliczne przepięknie skomponowane i wykonane!
 
Ostatnim "punktem" tego dnia pielgrzymkowego była wieczorna modlitwa w sanktuarium. 12 dnia miesiąca od maja do października na modlitwie wieczornej gromadzi się znacznie więcej pielgrzymów z całego świata. Po różańcu przenosi się w procesji figurę Matki Bożej z Kaplicy Objawień do głównego ołtarza i tam celebrowana jest Eucharystia. Zaś po zakończonej Mszy św. figurę "odprowadza się" z powrotem na swoje miejsce. Charakterystyczne jest to, że droga powrotna Matki Bożej odbywa sie zupełnej ciszy. Nabożeństwo kończy się po północy. Pomimo późnej pory i przejmującego zimna trudno sobie wyobrazić obecność w Fatimie bez udziału w tej modlitwie!
    
    
    


7 dzień pielgrzymki (13.06.2012 - środa)

Fatima to przede wszystkim miejsce modlitwy. Tego doświadczamy!
13 dzień miesiąca od maja do października to wielkie wydarzenie w Fatimie. Ten dzień rozpoczęliśmy (oczywiście po śniadaniu!) od Różańca w Kaplicy Objawień by potem w procesji z figurą Matki Bożej przejść do głównego ołtarza przed Bazyliką Różańcową i tam celebrować uroczystą Eucharystię. Po Mszy św. w procesji "odprowadza się" Matkę Bożą do Kaplicy Objawień, machając w tym czasie białymi chusteczkami. Uroczystość trwa długo, ale jest to niezwykłe przeżycie!
   
    
   
Po południu specjalnym "pojazdem" udaliśmy się na Drogę Pastuszków wiodącą do ich wioski Aljustrel i po drodze odprawialiśmy Drogę Krzyżową.
   
   
Była to też okazja by nawiedzić dwa miejsca: Valinhos - czyli miejsce gdzie Matka Boża spotkała się z dziećmi w sierpniu 1917 r. oraz Cabeço - miejsce zjawień Anioła Pokoju.
   
W samej wiosce Aljustrel nawiedziliśmy domy Pastuszków.
   
 
Pomimo zmęczenia czas po kolacji wielu i tak spędziło na placu w sanktuarium na modlitwie!
 


8 dzień pielgrzymki (14.06.2012 - czwartek)

Ósmy dzień naszej pielgrzymki był dniem relaksu i plażowania, ale zanim tak się stało...
Rozpoczęliśmy go od śpiewania Godzinek i sprawowania Eucharystii o godz. 7.00 w kaplicy Świętej Rodziny pod kolumnadą Bazyliki Różańcowej.
   
Po śniadaniu wyruszyliśmy w drogę. Pierwszym przystankiem była Batalha - zespół klasztorny wybudowany jako wotum wdzięczności za wygranę bitwę pod Alljubarrota. Dzisiaj jest to obiekt należący do Państwa w którym jest m.in. Grób Nieznanego Żołnierza upamiętniający portugalskich żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. Przy okazji mogliśmy podziwiać wojskową zmianę warty!
Tutaj jest też czczony portugalski święty Nuno Alvares Pereira.
   
     
Drugim przystankiem był kolejny zespól klasztorny, tym razem pocysterski, w Alcobaça. Tak jak poprzedni tak i ten obiekt zapiera dech w piersiach!!!
 
   
   
Dopiero na koniec dotarliśmy do Nazare, nad brzeg Oceanu Atlantyckiego. Najpierw w wiosce Sitio odwiedziliśmy santuarium Matki Bożej. Z tej wioski jest jakieś 100 m pionowo w dół do Oceanu. Do pokonania tej różnicy poziomów służy m.in. specjalna kolejka! Na odpoczynek i plażowanie (ewentualnie kąpiel w Oceanie) pozostało jakieś 2 godziny!
   
   
W drodze powrotnej była jeszcze okazja do zakupów pamiątek i dewocjonaliów
Ale to wcale nie był jeszcze koniec przeżyć tego dnia. Wielu udało się jeszcze po kolacji na plac sanktuarium, by po raz ostatni w czasie tej pielgrzymki odmówić wieczorem różaniec z pielgrzymami z innych krajów.
W czwartki ta modlitwa wygląda trochę inaczej, bo po Różańcu zamiast procesji z figurą Matki Bożej, po nabożeństwie eucharystycznym jest procesja z Najświętszym Sakramentem wokół placu.
I znowu dzień pełen wrażeń i przeżyć. Bogu niech będą dzięki za wszystko!

9 dzień pielgrzymki (15.06.2012 - piątek)

To już ostatni dzień pielgrzymki!
Początek dnia to Najświętsza Eucharystia sprawowana o godz. 6.30 w Bazylice Różańcowej, przy grobach Dzieci Fatimskich. Ta Eucharystia była o tyle inna, że w procesji z darami uczestnicy przynieśli do ołtarza swoje deklaracje odpowiedzi na wezwanie Matki Bożej skierowane do Pastuszków: "Czy chcecie ofiarować się Bogu?"
   
Po Mszy Św. Ks. Proboszcz wszystkie te deklaracje wraz z kartkami na których były intencje naszych modlitw złożył "u stóp Matki Bożej".
   
Po śniadaniu przyszedł czas wyprowadzki z Pensjonatu św. Pawła i pożegnania z dobrymi ludźmi!
   
W drodze na lotnisko w Lizbonie najpierw zatrzymaliśmy się w Santarem, miejscu cudu eucharystycznego.
   
 
Kolejne miejsce zatrzymania to Sintra, miasto koło Lizbony Z Pałacem Pena i Pałacem Królewskim. Wszystko jest tu wręcz bajkowe stąd nic dziwnego, że znajduje się tu także Muzeum Zabawek.
   
Następnie zwiedzaliśmy dzielnicę Bélem w Lizbonie z Wieżą, Pomnikiem Odkrywców i Klasztorem Hieronimitów.
     
A potem pozostało nam już tylko udać się na "kraniec świata" czyli najdalej wysunięty na zachód skrawek Europy. Do Cabo da Roca.
Do Lizbony jechaliśmy wzdłuż wybrzeża m.in. przez bardzo luksusowy kurort Cascais!
   
I tak nadszedł ostatni wieczór w Portugalii. Jeszcze tylko krótki postój na posiłek ciasteczkami pastéis, kilka widoków Lizbony nocą i już trzeba się było udawać na lotnisko.
   
W sobotę rano wylądowaliśmy już w Budapeszcie, skąd autobus zawiózł nas do Bielska-Białej. W autobusie była jeszcze okazja do dzielenia się świadectwami przeżyć tego pielgrzymowania. Po dotarciu do kościoła św. Pawła krótka modlitwa dziękczynna i prośba o siły do wypełnienia zadań oraz pobłogosławienie wszystkich zakupionych dewocjonaliów.
I cóż trzeba się było żegnać!!! Było trochę śmiechu i trochę łez oraz pragnienie aby się jeszcze spotkać. Miejmy nadzieję, że się uda!


Dziękujemy wszystkim, którzy nam towarzyszyli nie tylko duchowo ale i przez Internet czytając i oglądając ten diariusz!


P.S.
W relacji z drugiego dnia naszej pielgrzymki była mowa, że dołączyły do naszej wspólnoty pielgrzymkowej, dwie tajemnicze postacie!
Przyszedł czas na wyjaśnienia! Otóż nasza Parafia otrzymała relikwie błogosławionych Franciszka i Hiacynty i te relikwie przyjechały z nami do Polski!!!
   
Dołączony dokument stwierdza, że Wice-Postulator (s. Ângela de Fátima Coelho da Rocha Pereira da Silva ze Zgromadzenia Aliança de Santa Maria) zaświadcza niniejszym, że załączony relikwiarz zawiera cząstki pierwszych trumien w których byli pochowani Franciszek i Hiacynta Marto!
Relikwie znalazły dla siebie godny relikwiarz ufundowany przez pielgrzymów i parafian, który stale "towarzyszy Matce Bożej" (nawet w czasie procesji).
Dodatkowym prezentem dla Parafii jest ornat przywieziony z Fatimy a ufundowany przez pielgrzymów!
     


Ten artykuł pochodzi ze strony:
http://www.pawelbielsko.pl