ROK WIARY
11.10.2012 - 24.11.2013

Data 2012/07/21 22:30:00 | Temat: Rok Wiary - OTWARCIE - ODPUSTY

Pomoce do przeżycia Roku Wiary (na podstawie www.rokwiary.diecezja.pl):
Pierwszy okres (do Adwentu): 1 tydzień; || 2 tydzień || 3 tydzień || 4 tydzień || 5 tydzień || 6 tydzień || 7 tydzień
Od Adwentu - do Pięćdziesiątnicy: 8 tydzień; || 9 tydzień || 10 tydzień || 11 tydzień || 12 tydzień || 13 tydzień || 14 tydzień

Pomoce do przeżycia 3 tygodnia Roku Wiary! (27.10.-3.11.))

Uczczenie świadków wiary


Myśli do medytacji, rozmowy
1. Uroczystość Wszystkich Świętych kieruje naszą myśl ku niebieskiej wspólnocie zbawionych. Kościół ukazuje nam ich jako przykłady życia oraz orędowników u Boga. W tym Roku Wiary chcemy uważniej przyjrzeć się ich wierze.
2. Jednym z najpiękniejszych tekstów opisujących potęgę wiary, objawioną w ludziach Starego Przymierza, jest jedenasty rozdział listu do Hebrajczyków. Wypada go w tym roku rozważyć ze szczególną uwagą, bowiem nic tak nie pomaga wierze człowieka, jak postawa ludzi, którzy do końca zawierzyli Bogu. Wsłuchajmy się więc w ten niezwykły opis. Ukazuje on jak wiara wpływała na postępowanie ludzi oraz jakich dzieł dokonali oni dzięki swojej wierze. Opowieść ta brzmi jak długa litania. Chciałoby się po każdym fragmencie powtarzać wezwanie, aby i w naszym życiu wiara odgrywała tak wielką rolę i była tak mocna.
3. "Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki niej to przodkowie otrzymali świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że słowem Boga światy zostały tak stworzone, iż to, co widzimy, powstało nie z rzeczy widzialnych. Przez wiarę Abel złożył Bogu ofiarę cenniejszą od Kaina, za co otrzymał świadectwo, iż jest sprawiedliwy. Bóg bowiem zaświadczył o jego darach, toteż choć umarł, przez nią jeszcze mówi. Przez wiarę Henoch został przeniesiony, aby nie oglądał śmierci. I nie znaleziono go, ponieważ Bóg go zabrał. Przed zabraniem bowiem otrzymał świadectwo, iż podobał się Bogu. Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu. Przystępujący bowiem do Boga musi uwierzyć, że Bóg jest i że wynagradza tych, którzy Go szukają. Przez wiarę Noe został pouczony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było ujrzeć, i pełen bojaźni zbudował arkę, aby zbawić swą rodzinę. Przez wiarę też potępił świat i stał się dziedzicem sprawiedliwości, którą otrzymuje się przez wiarę. Przez wiarę ten, którego nazwano Abrahamem, usłuchał wezwania Bożego, by wyruszyć do ziemi, którą miał objąć w posiadanie. Wyszedł nie wiedząc, dokąd idzie. Przez wiarę przywędrował do Ziemi Obiecanej, jako ziemi obcej, pod namiotami mieszkając z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tej samej obietnicy. Oczekiwał bowiem miasta zbudowanego na silnych fundamentach, którego architektem i budowniczym jest sam Bóg. Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia. Uznała bowiem za godnego wiary Tego, który udzielił obietnicy. Przeto z człowieka jednego, i to już niemal obumarłego, powstało potomstwo tak liczne, jak gwiazdy niebieskie, jak niezliczony piasek, który jest nad brzegiem morskim. W wierze pomarli oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co im przyrzeczono, lecz patrzyli na to z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi. Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że szukają ojczyzny. Gdyby zaś tę wspominali, z której wyszli, znaleźliby sposobność powrotu do niej. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich Boga, gdyż przysposobił im miasto. Przez wiarę Abraham, wystawiony na próbę, ofiarował Izaaka, i to jedynego syna składał na ofiarę, on, który otrzymał obietnicę, któremu powiedziane było: Z Izaaka będzie dla ciebie potomstwo. Pomyślał bowiem, iż Bóg mocen wskrzesić także umarłych, i dlatego odzyskał go, jako podobieństwo [śmierci i zmartwychwstania Chrystusa]. Przez wiarę w przyszłość Izaak pobłogosławił Jakuba i Ezawa. Przez wiarę umierający Jakub pobłogosławił każdego z synów Józefa i pochylił się głęboko przed wierzchołkiem jego laski. Przez wiarę konający Józef wspomniał o wyjściu synów Izraela i dał zlecenie w sprawie swoich kości. Przez wiarę Mojżesz był ukrywany przez swoich rodziców w ciągu trzech miesięcy po swoim narodzeniu, ponieważ widzieli, że powabne jest dzieciątko, a nie przerazili się nakazem króla. Przez wiarę Mojżesz, gdy dorósł, odmówił nazywania się synem córki faraona, wolał raczej cierpieć z ludem Bożym, niż używać przemijających rozkoszy grzechu. Uważał bowiem za większe bogactwo znoszenie zniewag dla Chrystusa niż wszystkie skarby Egiptu, gdyż patrzył na zapłatę. Przez wiarę opuścił Egipt, nie uląkłszy się gniewu królewskiego; wytrwał, jakby na oczy widział Niewidzialnego. Przez wiarę uczynił Paschę i pokropienie krwią, aby nie dotknął się ich ten, który zabijał to, co pierworodne. Przez wiarę przeszli Morze Czerwone jak po suchej ziemi, a gdy Egipcjanie spróbowali to uczynić, potonęli. Przez wiarę upadły mury Jerycha, gdy je obchodzili dokoła w ciągu siedmiu dni. Przez wiarę nierządnica Rachab nie zginęła razem z niewierzącymi, bo przyjęła gościnnie wysłanych na zwiady. I co jeszcze mam powiedzieć? Nie wystarczyłoby mi bowiem czasu na opowiadanie o Gedeonie, Baraku, Samsonie, Jeftem, Dawidzie, Samuelu i o prorokach, którzy przez wiarę pokonali królestwa, dokonali czynów sprawiedliwych, otrzymali obietnicę, zamknęli paszcze lwom, przygasili żar ognia; uniknęli ostrza miecza i wyleczyli się z niemocy, stali się bohaterami w wojnie i do ucieczki zmusili nieprzyjacielskie szyki. Dzięki dokonanym przez nich wskrzeszeniom niewiasty otrzymały swoich zmarłych. Jedni ponieśli katusze, nie przyjąwszy uwolnienia, aby otrzymać lepsze zmartwychwstanie. Inni zaś doznali zelżywości i biczowania, a nadto kajdan i więzienia. Kamienowano ich, przerzynano piłą, kuszono, przebijano mieczem; tułali się w skórach owczych, kozich, w nędzy, w utrapieniu, w ucisku - świat nie był ich wart - i błąkali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi. A ci wszyscy, choć ze względu na swą wiarę stali się godni pochwały, nie otrzymali przyrzeczonej obietnicy, gdyż Bóg, który nam lepszy los zgotował, nie chciał, aby oni doszli do doskonałości bez nas".
4. Ta długa opowieść o ludziach pełnych wiary oraz o dokonanych przez nich niezwykłych dziełach przenosi nas w świat Starego Przymierza. Jeszcze bogatszy byłby opis czynów płynących z wiary, jakich dokonali święci Nowego Przymierza. Przez kilka lat Ojciec Święty Benedykt XVI w środowych audiencjach przybliżał nam kolejno postacie Apostołów, Ojców Kościoła, Świętych średniowiecza, niezwykłe postacie świętych mężczyzn i kobiet. Kiedy Papież zamykał ten długi cykl katechez o świętych Kościoła, powiedział, że w istocie świętość nie polega na spełnianiu niezwykłych czynów, lecz na miłowaniu Boga i ludzi. Im większa miłość Boga, tym głębsze zjednoczenie z Nim i tym pełniejsza przemiana wewnętrzna człowieka. Im większa miłość bliźniego, tym bardziej człowiek upodabnia się do Jezusa Chrystusa. Ostatecznie więc wiara prowadzi do miłości i w miłości osiąga swoją pełnię. Miłość zaś, szczególnie jeśli całkowicie ogarnia człowieka, jest zdolna do czynów niezwykłych. Doświadczamy tego nie tylko w życiu kanonizowanych czy beatyfikowanych świadków wiary, lecz także w życiu i świadectwie współczesnych mieszkańców ziemi.
5. We wspomnianej katechezie Ojciec Święty Benedykt XVI cytując św. Augustyna pisze: "Gdy milczysz, milcz z miłości; gdy mówisz, mów z miłości; gdy upominasz, upominaj z miłości, gdy przebaczasz, przebaczaj z miłości; niech będzie w tobie korzeń miłości, gdyż z tego korzenia może pochodzić tylko dobro" (7,8: PL 35). Następnie papież zwraca się do wątpiących i mówi: "Być może zadamy sobie pytanie: czy także my, z naszymi ograniczeniami i z słabością możemy dążyć do takiej doskonałości? Kościół w ciągu roku liturgicznego zachęca nas do wspominania całego zastępu świętych, to znaczy tych, którzy w pełni żyli miłością, którzy potrafili miłować i naśladować Chrystusa w swym codziennym życiu. Mówią nam oni, że każdy może pójść tą drogą. W każdym okresie dziejów Kościoła, pod każdą szerokością geograficzną święci należą do wszystkich kategorii wiekowych i stanów życia, są konkretnym obliczem każdego ludu, języka i narodu. I są ludźmi bardzo różnymi. W istocie muszę przyznać, że także dla mojej osobistej wiary wielu świętych, nie wszyscy, są prawdziwymi gwiazdami na firmamencie dziejów. I chciałbym dodać, że dla mnie 'drogowskazami' są nie tylko nie tylko niektórzy wielcy święci, których kocham i dobrze znam, ale także właśnie zwykli święci, to znaczy dobrzy ludzie, których dostrzegam w swym życiu, a którzy nigdy nie będą kanonizowani. Są to normalne osoby, by tak rzec, bez wyraźnych oznak heroizmu, ale w ich codziennej dobroci dostrzegam prawdę wiary. Owa dobroć, do jakiej dojrzeli w wierze Kościoła, jest dla mnie najpewniejszą apologią chrześcijaństwa i znakiem, skąd pochodzi prawda".
6. Zakończmy słowami z listu do Hebrajczyków, w których autor podsumowuje swoją opowieść o ludziach wielkiej wiary: "I my zatem mając dokoła siebie takie mnóstwo świadków, odłożywszy wszelki ciężar, a przede wszystkim grzech, który nas łatwo zwodzi, winniśmy wytrwale biec w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i zasiadł po prawicy tronu Boga. Zastanawiajcie się więc nad Tym, który ze strony grzeszników taką wielką wycierpiał wrogość przeciw sobie, abyście nie ustawali, złamani na duchu. Jeszcze nie opieraliście się aż do przelewu krwi, walcząc przeciw grzechowi" (Hbr 12,1-4).

Uczczenie świadków wiary

III Tajemnica Światła - Głoszenie Królestwa Bożego
Boże, nasz Ojcze, Twoją wolą jest to, abyśmy byli szczęśliwi. Z miłości stworzyłeś świat. Z miłości stworzyłeś człowieka. I dałeś nam, mieszkańcom tej ziemi przykazania. Nie po to, aby nas zniewolić, ale po to, byśmy w tym doczesnym życiu mogli doświadczyć szczęścia. Bo czyż nie byłoby szczęśliwe społeczeństwo, w którym wszyscy nie czczą innych Bogów, w którym szacunkiem otaczani są rodzice, w którym nikt nikogo nie zabija, w którym nie ma zdrad, kłamstw ani kradzieży?
Panie Jezu, gdybyśmy wszyscy umieli kochać tak, jak Ty! Gdybyśmy z radością i heroizmem przyjęli i stosowali przykazanie miłości Boga i bliźniego! Choćby w naszych małżeństwach, rodzinach, w małych gronach najbliższych nam ludzi.
Panie Jezu, dziękujemy Ci dzisiaj za świadectwo wszystkich świętych. I tych kanonizowanych lub beatyfikowanych, jak i tych, których imion nie znamy. Za świadków wiary, którzy swoimi słowami i czynami, którzy postawą miłości Boga i bliźniego pokazują nam, że Twoje wymagania nie są niemożliwe do spełnienia. Pokazują coś przeciwnego, pokazują, że "jarzmo Twoje jest słodkie, a ciężar lekki". Dziękujemy Ci za świadków wiary. I prosimy, daj nam siłę do tego, abyśmy i my mogli uwierzyć tak, jak oni. Abyśmy też byli Twoimi świadkami. Każde "Zdrowaś Mario" będzie prośbą o to, abyśmy mieli wiarę tak mocną, jak Twoi święci.
Ojcze nasz...
  1. Abyśmy, jak Abraham, potrafili mieć "nadzieję wbrew nadziei" - prosimy Cię, Panie.
  2. Abyśmy, jak prorok Izajasz, byli gotowi głosić Twoją wolę - prosimy Cię, Panie.
  3. Abyśmy, jak święty Piotr, z całego serca wyznawali: "Ty wiesz, że Cię kocham" - prosimy Cię, Panie.
  4. Abyśmy, jak święty Mateusz, potrafili zostawić wszystko i iść za Tobą - prosimy Cię, Panie.
  5. Abyśmy, jak święty Franciszek, umieli dostrzegać Twoją obecność w dziele stworzenia - prosimy Cię, Panie.
  6. Abyśmy, jak święty Maksymilian, umieli kochać bliźniego - prosimy Cię, Panie.
  7. Abyśmy, jak święta Faustyna, zawierzyli Miłosierdziu Bożemu - prosimy Cię, Panie.
  8. Abyśmy, jak święty Josemaria, byli Ci wierni w każdej, najdrobniejszej czynności codziennego życia - prosimy Cię, Panie.
  9. Abyśmy, jak błogosławieni małżonkowie Quatrocci, budowali nasze małżeństwa i rodziny w oparciu o Twoją miłość - prosimy Cię, Panie.
  10. Abyśmy, jak błogosławiony Jan Paweł II, odważnie głosili Twoją ewangelię - prosimy Cię, Panie.

Chwała Ojcu...

Z nauczania Kościoła

Skoro chrzest jest prawdziwym włączeniem w świętość Boga poprzez wszczepienie w Chrystusa i napełnienie Duchem Świętym, to sprzeczna z tym byłaby postawa człowieka pogodzonego z własną małością, zadowalającego się minimalistyczną etyką i powierzchowną religijnością. Zadać katechumenowi pytanie: "Czy chcesz przyjąć chrzest?" znaczy zapytać go zarazem: "Czy chcesz zostać świętym?". Znaczy postawić na jego drodze radykalizm Kazania na Górze: "Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski" (Mt 5, 48).
Sobór wyjaśnił, że nie należy mylnie pojmować tego ideału doskonałości jako swego rodzaju wizji życia nadzwyczajnego, dostępnego jedynie wybranym "geniuszom" świętości. Drogi świętości są wielorakie i dostosowane do każdego powołania. Składam dzięki Bogu za to, że pozwolił mi beatyfikować i kanonizować w minionych latach tak wielu chrześcijan, a wśród nich licznych wiernych świeckich, którzy uświęcili się w najzwyklejszych okolicznościach życia. Dzisiaj trzeba na nowo z przekonaniem zalecać wszystkim dążenie do tej "wysokiej miary" zwyczajnego życia chrześcijańskiego. Całe życie kościelnej wspólnoty i chrześcijańskich rodzin winno zmierzać w tym kierunku. Ale jest też oczywiste, że istnieją różne indywidualne drogi do świętości, wymagające prawdziwej pedagogiki świętości, która zdolna jest dostosować się do rytmu poszczególnych osób. (błogosławiony Jan Paweł II, Novo millenio ineunte, 31)

Rachunek sumienia

Czy znam życiorysy moich patronów z chrztu i bierzmowania? Jakie ich cechy chcę naśladować? Jak często modlę się do mojego Anioła stróża? Czy jest we mnie pragnienie świętości? Jak je chcę realizować?

Moje postanowienie

...


Ten artykuł pochodzi ze strony:
http://www.pawelbielsko.pl