ROK WIARY
11.10.2012 - 24.11.2013

Data 2012/11/23 22:30:00 | Temat: Rok Wiary - OTWARCIE - ODPUSTY

Pomoce do przeżycia Roku Wiary (na podstawie www.rokwiary.diecezja.pl):

Pomoce do przeżycia 7 tygodnia Roku Wiary! (25.11.-1.12.)

Wyznanie wiary


Myśli do medytacji, rozmowy
1. "W Roku Wiary każdy wierzący powinien ponownie odkryć treść wiary wyznawanej, celebrowanej, przeżywanej i przemodlonej, i zastanowić się nad samym aktem wiary" (PF 9). Kończymy pierwszy etap tej drogi. W minionych tygodniach przyglądaliśmy się uważniej, jak wygląda nasza wiara. Pytaliśmy się też w co wierzymy, a jeszcze bardziej komu wierzymy, gdyż u podstaw wiary leży osoba Jezusa Chrystusa. Wierzymy Jemu samemu, gdyż jest On nie tylko człowiekiem, lecz także Bogiem, dlatego jest jedynym spośród mieszkańców ziemi, który nigdy się nie pomylił, niczego nie zaniedbał, o niczym i nikim nie zapomniał, nikogo w błąd nie wprowadził, nigdy nie działał inaczej jak dla dobra człowieka. On i tylko On godzien jest najwyższego zaufania, a każde wypowiedziane przez Niego słowo, wyjaśniane w Kościele i przez Kościół, kryje pełną prawdę o Bogu i człowieku, o niebie i ziemi, o świetle i ciemności.
2. Do tej wiary w Jego słowo będziemy stale wracać. Ma to bowiem dla nas decydujące znaczenie, co Bóg ukazał nam już u początku dziejów ludzkości. W czasie kuszenia pierwsi rodzice nie stracili wiary w istnienie Boga ani w Jego potęgę. Kusiciel natomiast potrafił podważyć ich wiarę w słowo, które Bóg wypowiedział. W nowej sytuacji, która zaistniała po grzechu pierworodnym, pozostali oni ludźmi wierzącymi w Boga, ale nie wierzącymi Jego słowu. Zwątpili w to, że Bóg wskazuje najlepszą drogę do szczęścia i pełnego rozwoju. Uwierzyli natomiast, że taką drogę wskazuje im Kusiciel. Ten grzech niewiary w słowo Boga, przy zachowaniu wiary w istnienie Boga, dotyka także człowieka w każdej epoce dziejów. Dziś również są ludzie, którzy mówią, że wierzą w Boga, ale wcale tego Boga nie słuchają. Chcieliby tylko, aby Bóg działał według ich wyobrażeń i życzeń. W pewnym stopniu to stawianie własnych pomysłów ponad słowem Boga, jest udziałem każdego z nas.
3. Gorąco więc prosiliśmy i prosimy Boga, aby nam przymnożył wiary. Ojciec Święty Benedykt XVI w liście apostolskim Porta fidei daje nam cenną wskazówkę na temat przyjmowania ofiarowanego nam daru. Pisze, że "wiara rośnie, gdy przeżywana jest jako doświadczenie otrzymanej miłości i kiedy jest przekazywana jako doświadczenie łaski i radości" (PF 7). Konieczne jest przyjmowanie ofiarowanego daru i to przyjmowanie sercem oraz przeka-zywanie jej jako osobiste doświadczenie łaski, a więc szczególnego spotkania z Bogiem, które przynosi człowiekowi szczęście.
4. Ojciec Święty mówi tu o doświadczeniu osobistym. Chodzi o głębokie doświadczenie otrzymanej miłości, o przeżycie prawdy, że Bóg mnie kocha. Niejest to łatwe. Niektórzy mówią, że nie mają problemu z wiarą w to, że Bóg jest miłością i kocha człowieka aż do oddania za niego życia na krzyżu. Problem się zaczyna wtedy, gdy trzeba tę prawdę odnieść do siebie i przeżyć głęboko to doświadczenie bycia kochanym i to na miarę miłości samego Boga. To ja jestem umiłowany. To o mnie Bóg myślał jeszcze przed założeniem świata. To przy mnie Bóg zawsze był obecny swoją Opatrznością i nie pozostawił ani na chwilę bez opieki, nie zdrzemnął się ani nie odszedł. Życie pokazuje, że niewiele osób potrafi aż tak się cieszyć z tego, że Bóg ich kocha i Jego miłość otacza ich nieustannie, że Bóg jest z nimi na ich Taborze i na ich Golgocie. Coraz głębsze przeżywanie tej miłości, która została nam ofiarowana, uczenie się bycia kochanym przez Kogoś na wymiar boski, to kierunek wzrostu naszej wiary.
5. Drugi aspekt tego wzrostu, podkreślony przez Ojca Świętego, to przekazywanie wiary, nie wyrażające się na pierwszym miejscu głoszeniem słowa, ale radością, pokojem, głębią życia i promieniowaniem Bogiem. Inaczej mówiąc świadectwo osobistego życia, głębokie doświadczenie trwania w zjednoczeniu z Chrystusem, jest u fundamentów przekazu wiary. Słowo, które jest głoszone, ma wtedy inną moc przekonywania. Jest bowiem poparte świadectwem życia mówiącego.
6. Wzrost wiary jest więc zależny zarówno od modlitwy człowieka, jak też od umiejętności przyjmowania ofiarowanego mu daru oraz przekazywania go innym. Ten dar kryje w sobie wiedzę, ale jeszcze bardziej jest doświadczeniem miłości. Człowiek, który głęboko przeżywa prawdę, że jest umiłowanym dzieckiem Ojca niebieskiego, najgłębiej zjednoczonym z Jego Synem, Jezusem Chrystusem i zamieszkałym przez Ducha Świętego, ma bardzo wiele do przekazania światu. Jest prawdziwym świadkiem obecności Boga pośród ludzi.
7. Ta wiara, przeżywana w sercu i promieniejąca pokojem, mądrością życia i pełnią zaufania wobec Boga, jest również wyznawana ustami. Św. Paweł Apostoł uczył: "Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia" (Rz 10,9-10). Wyznawanie wiary ustami, jak wszystkie ważne akty życia religijnego, jest również ważną umiejętnością uczniów Chrystusa. Spełniamy ją wspólnie w czasie liturgii i indywidualnie w czasie modlitwy. Akt ten może mieć charakter suchej recytacji tekstu, w którym w niewielkim tylko stopniu uczestniczy serce. Jednak taka postawa nie może nas zadowolić. Szukamy innego sposobu przeżywania tej szczególnej chwili, w której ogłaszamy aniołom i ludziom, że wierzymy i w co wierzymy.
8. Jeżeli ktoś w ciągu ostatnich tygodni przeczytał pierwszą część Katechizmu Kościoła Katolickiego w pełnej lub skróconej wersji oraz korzystał z propozycji na każdy tydzień, to niewątpliwie będzie teraz bardziej cenił i rozumiał znaczenia każdego słowa, które zawiera Credo. Te słowa „ożyją” odsłaniając kryjącą w nich tajemnicę, a wyznanie wiary stanie się w większym stopniu pieśnią serca, które wznosi się przez te słowa ku Bogu, radosną modlitwą, którą wypowiadają usta i cały człowiek, przestrzenią spotkania z Bogiem, dokonującego się we wspólnocie Kościoła, okrzykiem człowieka, który znalazł drogocenną perłę i zrobi wszystko, aby jej nie stracić, odnowieniem tego, co się dokonało na chrzcie świętym, wskazaniem jedynej drogi, którą mieszkańcy ziemi powinni iść, głębszym uświadomieniem sobie własnej tożsamości, o której decyduje przede wszystkim nasza relacja z Bogiem w Kościele, jeszcze szerszym otwarciem drzwi, przez które wchodzi się w Boży świat i przez które Bóg wchodzi w nasz świat.
9. Pomocą w głębszym przeżywaniu wyznania wiary są także słowa KKK wyjaśniające znaczenie takiej syntezy prawd objawionych. Oto kilka myśli z tego dokumentu (nr 186-188): "Synteza wiary nie została ułożona według ludzkich opinii, ale z całego Pisma świętego wybrano to, co najważniejsze, aby podać w całości jedną naukę wiary. Jak ziarno gorczycy zawiera w maleńkim nasionku wiele gałęzi, tak samo streszczenie wiary zamyka w kilku słowach całe poznanie prawdziwej pobożności zawartej w Starym i Nowym Testamencie. Takie syntezy wiary nazywamy "wyznaniami wiary", ponieważ streszczają wiarę wyznawaną przez chrześcijanina. Nazywamy je również Credo, ponieważ zazwyczaj zaczynają się od słów: "Wierzę". Nazywa się je także "symbolami wiary". Greckie słowo symbolon oznaczało połowę przełamanego przedmiotu (na przykład pieczęci), którą przedstawiano jako znak rozpoznawczy. Przełamane części składano ze sobą, by sprawdzić tożsamość tego, kto przyniósł drugą połowę. Symbol wiary jest więc znakiem rozpoznawczym oraz znakiem jedności między wierzącymi. Symbolon oznacza także zbiór, kolekcję lub streszczenie. Symbol wiary jest zbiorem podstawowych prawd wiary, dlatego służy jako pierwszy i podstawowy punkt odniesienia dla katechezy".
10. Kończąc pierwszy etap naszej wędrówki w Roku Wiary pragniemy zawierzyć miłosiernemu Bogu ten skarb, który złożył on w kruchych naczyniach naszego człowieczeństwa. Zawierzamy Mu dar wiary w nas samych i w innych ludziach, zawierzamy Mu również tych, którzy dar wiary utracili, aby Bóg na nowo otworzył im oczy i pozwolił widzieć świat, który tylko przez wiarę można obserwować, w nim przebywać i nim się cieszyć.
11. Zakończenie tego etapu drogi łączy się z zakończeniem roku liturgicznego. Przeżyliśmy uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata. W tym dniu dokonuje się zazwyczaj aktu zawierzenia Najświętszemu Sercu Jezusa. Zawierzamy tych, którzy trwają przy Jezusie, a także tych, którzy odeszli. Dziś dokonujemy aktu zawierzenia, który szczególnie naznaczył naszą epokę dziejów. To zawierzenie świata i każdego człowieka miłosiernemu Bogu. Dokonał tego aktu Ojciec Święty bł. Jan Paweł II w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, gdzie jest on nieustannie ponawiany. Dar wiary należy do wielkich darów Jego miłosierdzia. Tylko dzięki wierze możemy poznawać tajemnicę miłosierdzia Bożego i nieść ją światu.

Wyznanie wiary i zawierzenie Miłosiernemu Bogu

Kończymy pierwszy etap przeżywania Roku Wiary. Przyglądaliśmy się naszej wierze i poznawaliśmy lepiej prawdy objawione. Dziś chcemy dokonać podwójnego aktu. Będzie to najpierw wyznanie wiary, a następnie zawierzenie siebie samych, naszych bliskich i całego świata miłosiernemu Bogu. Odmówimy wyznanie wiary, które stanowi część codziennego pacierza wielu osób. Streszcza ono postawę człowieka i ukazuje związek wiary z nadzieją i miłością. Po każdej części naszej modlitwy pozostaniemy w chwili ciszy, aby głębiej przeżyć każde słowo i wyrazić wdzięczność Bogu za udzielenie nam tych darów.
Wierzę w Ciebie, Boże żywy,
W Trójcy Jedyny, prawdziwy.
Wierzę w coś objawił, Boże.
Twe słowo mylić nie może.
Chwila ciszy.
Ufam Tobie, boś Ty wierny,
Wszechmocny i miłosierny,
Dasz mi grzechów odpuszczenie,
Łaskę i wieczne zbawienie.
Chwila ciszy.
Boże, choć Cię nie pojmuję,
Jednak nad wszystko miłuję.
Nad wszystko, co jest stworzone,
Boś Ty dobro nieskończone.
Chwila ciszy.

Dar wiary, a także dar nadziei i miłości, to bezcenne skarby, które Bóg wlał w nasze serca. Nosimy je w kruchych naczyniach naszego człowieczeństwa. Zawierzmy więc miłosiernemu Bogu wszystko, czym jesteśmy i co posiadamy. Zawierzmy Mu naszych bliskich i cały świat. Uczyńmy to słowami Ojca Świętego, bł. Jana Pawła II, który przed dziesięciu laty dokonał takiego aktu w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Także w tej modlitwie, po każdej jej części, pozostaniemy w chwili ciszy.

"Boże, Ojcze miłosierny, który objawiłeś swoją miłość w Twoim Synu Jezusie Chrystusie i wylałeś ją na nas w Duchu Świętym, Pocieszycielu, Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka.
Chwila ciszy.
Pochyl się nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwycięż wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei.
Chwila ciszy.
Ojcze przedwieczny, dla bolesnej męki i zmartwychwstania Twego Syna, miej miłosierdzie dla nas i całego świata! Amen".
Chwila ciszy.
Bądź uwielbiony, miłosierny Boże, w łasce przeżywania Roku Wiary. Prowadź nas mocą swego Ducha, abyśmy zawsze byli Tobie wierni. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Ten artykuł pochodzi ze strony:
http://www.pawelbielsko.pl